Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

BYĆ ULTRA!

2019-10-28
BYĆ ULTRA!

To coś, co jesteś w stanie zrozumieć dopiero po zaliczeniu jakiejś liczby wyjazdów. Gdy w pełnym ścisku, w spoconej koszulce „ACAB” wracasz z meczu z miejscowości oddalonej o wiele kilometrów i przez całą noc próbujesz zmrużyć oko.

To moment, gdy dzielisz się kanapkami przygotowanymi w domu z 10 chłopakami, bo nie wzięli na wyjazd ze sobą jedzenia.

To chwila, w której zmęczony po całym tygodniu stajesz w kolejce do kas i kupujesz bilet na swój ukochany sektor.

To ulotny czas, który poświęcasz na ukrywanie się przed policją, by niezauważonym wskoczyć do pociągu z kominiarką w kieszeni i jechać z ekipą bez żadnej eskorty do miasta wroga, w którym chcą cię dopaść, bo na ostatnim meczu spuściłeś im lanie z chłopakami.

To godziny, które poświęciłeś do 4 rano na malowanie transparentu na mecz lub oprawy i których treść skrzętnie ukrywacie z chłopakami, by przypadkiem nie wyszło na jaw przed wrogami, co na materiale jest zaprezentowane.

To minuty, które poświęcasz przyjeżdżając z wyjazdu na dworzec rodzimego miasta o 8 rano i biegniesz ile sił w nogach do domu, by zdążyć na zbliżający się nieuchronnie egzamin.

To mgnienie oka, kiedy nie masz ani grosza w kieszeni, bo wydałeś całą kasę na pomoc ziomkowi, który jej potrzebował mając problemy z prawem tylko za to, że reprezentuje ruch ultra i żeby z tego się wydostać musiał zabulić niezłą sumkę adwokatowi.

To metry kwadratowe, jakie dzielisz z dwustoma chłopakami z ekipy stojąc ściśnięty przez psy otaczające was na wyjeździe i trzymające w kupie jak jakieś bydło.

To przykre słowa, które wysłuchujesz od rodziców, i które sam im mówisz, gdy walczysz o swoje dobre imię, gdy czytają w gazecie, że kibice to półmózgi, margines społeczny i szara bezwiedna masa.

To łzy twojej dziewczyny, którą zostawiłeś, bo nie godziła się na Twoje wyjazdy za swoją ukochaną drużyną.

To oblane egzaminy na twoim drugim roku studiów, bo w twojej głowie siedzi cały czas stukot torów i odgłosy awantury z policją, którą musiałeś odbyć z chłopakami wracając z wyjazdu.

Być Ultra, to znaczy być wolnym, żyć wolnością i być świadomym tego, że mogą ci tą wolność odebrać w każdej chwili bez żadnej przyczyny i kiedy tego najmniej oczekujesz. Bo im to przeszkadza, gdy ktoś jest wolny.

Być Ultra, to znaczy zarówno stać z chłopakami na sektorze, jak i prezentować tą postawę na uczelni, w knajpie, na dworcu, wszędzie.

Być Ultra to wnosić ukryte w odzieży race i odpalać je, jak i inną pirotechnikę na sektorze - jako symbol kibicowskiej wolności - zgodnie ze swoimi zasadami, mimo, że tego robić nie wolno i grożą za to surowe kary, tak, jakby było to poważnym przestępstwem.

Być Ultra, to znaczy być w stanie upojenia i takiego skoku adrenaliny przez 365 dni w roku i 24 godziny na dobę, że czujesz sam w sobie zdrową postawę buntu wobec beznadziejnego ucisku, który cię otacza.

Nie dbamy o to, co o nas myślą inni – robimy swoje, poświęcamy temu całe życie. Barwy klubowe i bezinteresowna przyjaźń to wszystko, co cenimy i czasem wszystko, co mamy. Nie jesteśmy na sprzedaż. Mamy swój styl - szaliki i koszulki klubowe, odzież uliczna, football casuals - nie idziemy z prądem, idziemy zawsze pod prąd. Przygoda na szlaku to nasz narkotyk. Jesteśmy fanatykami, jesteśmy Ultras!

------------------------------------------

Artykuł jest własnością miesięcznika „To My Kibice”. Kopiowanie bez zezwolenia jest zabronione i będzie ścigane na drodze prawnej. Zezwalamy na kopiowanie części lub całości tekstu pod warunkiem umieszczenia linka do tego bloga.

Zaufane Opinie IdoSell
4.92 / 5.00 452 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2023-01-09
Szybko, wszystko zgodne z opisem. Super jakość produktów
2023-01-03
Wybór miejsca odbioru nie należy do najłatwiejszych, a gdy w końcu to się uda paczka trafia do innego punktu.

Dbamy o Twoją prywatność

Sklep korzysta z plików cookie w celu realizacji usług oraz personalizacji reklam zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgadzam się
pixel