Zamów do 14;00 - wysyłka tego samego dnia! (poza niektórymi produktami marki Pit Bull i Extreme Hobby) Darmowa dostawa od 299,00 zł

KIBICOWSKIE SPORTY BAROWE - CZĘŚĆ DRUGA - BILARD

2020-07-29
KIBICOWSKIE SPORTY BAROWE - CZĘŚĆ DRUGA - BILARD

Korzeni gry "w kulki" należy szukać w grach "ziemnych", czyli odbijaniu kamiennych kul na trawiastych polach do gry w XV wieku. W Anglii okolo 300 lat temu zaczęto pogrywać w najbardziej ekskluzywną odmianę bilarda-snookera. Była to gra elitarna, przeznaczona dla wyższych sfer. Tak było na początku, ale potem zmieniło się to diametralnie.


Obecnie rozróżniamy trzy grupy gier: na stolach bez łoz (dziur), gdzie celem jest odpowiednie zablokowanie ruchów przeciwnikowi, snookera i najbardziej popularnego pool bilarda i wszelkie odmiany bilarda "amerykańskiego".  


Zaczniemy od krótkiej wzmianki o bilardzie "bezłozowym". Gra się na niebieskim suknie, w użyciu są tylko trzy bile, a chodzi o to, żeby uderzając swoją bilę dotknąć obie pozostałe i tak je ustawić, aby przeciwnik nie był w stanie powtórzyć tego samego. Jako, że ta odmiana bilarda jest praktycznie niespotykana, nie będę się dalej rozpisywał na temat tego bardzo niszowego sportu. W zimie rozgrywki "bezłozowe" możemy sobie oglądnąć na antenie Eurosportu.
Teraz o najbardziej znanej "15-bilowej" grze, zwanej w UK "pool bilard" a w USA i Kanadzie "american bilard". Potrzebujemy do tej gry 15 bil kolorowych, jednej czarnej i jednej białej. Na kontynencie amerykańskim, gdzie stosuje się nieco inne zasady (o czym potem) bile najczęściej są różnych kolorów, 7 "całych" i 7 "połówek", czyli bil z białym paskiem przez środek. W UK bile są czerwone (a w Irlandii niebieskie) i żółte, pół na pół. Oczywiście w różnych pubach w Europie spotykamy o wiele częściej bile numerowane. Grę rozpoczynamy rozbijając przemieszane (według niektórych zasad muszą być ułożone na przemian kolorami, według innych nie ma to znaczenia) ułożone w trójkąt wszystkie bile, z czarną w środku trójkąta. Oczywiście uderzamy wszystkie inne bile bilą białą. Ważna zasada, o której wiele osób nie wie: jeśli uda nam się "przy rozbiciu" od razu umieścić w łozie bilę czarną-wygraliśmy! Oczywiście jeśli czarna wbita zostanie na jakimkolwiek innym etapie gry (poza ostatnim kończącym uderzeniem) - przegraliśmy. Jeśli biała bila po naszym uderzeniu nie dotknie "naszych" bil, jest to faul i nasz przeciwnik ma prawo do dwóch uderzeń pod rząd. Kolor naszych bil jest zdeterminowany tym, która bila pierwsza wpadnie do łozy. Jeśli przy rozbiciu zdarzy się, że wpadną bile obydwu kolorów - do "rozbijającego" należy wybór koloru i kontynuuje on grę.


Teraz o niuansach regulaminowych. Generalnie chodzi o to, żeby wbić swoje kolory, a na końcu czarną bilę szybciej niż przeciwnik. Nie ma czegoś takiego jak osławione w Polsce "deklaracje", czyli że musimy wskazać konkretną dziurę, do której wbijamy konkretna bilę (jeśli są numerowane) oraz przy ostatnim uderzeniu nie musimy czarnej wbijać do łozy leżącej na skos od ostatniej naszej wbitej bili. Czarną wbijamy do najbliższej łozy kończąc partię. Skąd w naszym kraju wzięły się różne "z nieba" zasady, kompletnie nie mam pojęcia, a gram w bilarda już prawie 30 lat. Zresztą w różnych miastach w naszym kraju "zasady" są przeważnie zupełnie inne. Całe zamieszanie z "deklaracjami" wzięło się z tego, że w USA bile są numerowane i niekiedy gracze między sobą ustalają, że wbijać trzeba je po kolei według uzgodnionego porządku. W wypadku bil czerwonych (niebieskich) i żółtych problem "deklaracji" znika sam.
W pool bilarda gramy na stołach o trzech rozmiarach 7., 8. albo 9-stopowym (stopa to nieco ponad 30 cm). Im mniejszy stół, tym szybsze partie oraz generalnie na 7-stopowych stołach bile białe są mniejsze od kolorowych (przez co szybsze).


W pool bilardzie nie jest dozwolone używanie tzw "pająka", czyli kija, który jest przedłużką używaną do wbijania bardziej oddalonych bil na 12-stopowym stole do snookera. Jako, że "pająki" są w pubach obok normalnych kijów codziennością, często używa się ich, ale jest to "niedozwolone wspomaganie".
Niejako odłamem pool bilarda jest bilard 9-bilowy, grany na takich samych stołach jak pool bilard. Tu "deklaracje" są jak najbardziej pożądane, bile wbija się od najmniejszego do największego numeru i na końcu czarną, a partie trwają przeważnie poniżej minuty. Również łozy w stołach używanych do 9-bilowego poola są nieco szersze, przez co łatwiej jest wbić bile do łozy. Zamiast trójkąta przy rozbiciu używamy rombu.


Już na sam koniec rada dla wszystkich, jeśli jesteście początkujący, nie wynajmujcie stołu "na godziny", gdyż może to być bardzo droga zabawa, tym bardziej, że przy nauce ciężko jest szybko zakończyć partię. Zatem lepiej grać na stołach "żetonowych" albo takich, do których po prostu aby rozpocząć grę należy wrzucić monetę. Zaawansowani gracze nie mają problemu z graniem "na czas" (mój rekord w ciągu godziny to 21 partii, a więc całkiem sporo).
Pozostała "królewska" odmiana sportu czyli snooker. Gramy na ogromnym stole 12-stopowym (ponad 4 metry długości). Dla kogoś, kto normalnie gra na "bilardowych" rozmiarach, pierwszy kontakt ze stołem snookerowym jest przeważnie wielkim szokiem. Do snookera potrzebujemy 15 czerwonych bil, 6 kolorowych (łącznie z czarną) i białej, którą gramy. Bile kolorowe mają swoją punktację od 2 do 7 pkt (za wbicie bili czerwonej otrzymujemy 1 pkt ). Musimy wbijać na przemian bile czerwone i kolorowe, aż do momentu, kiedy zostanie na stole biała bila i wszystkie kolory oprócz czerwonej. Wtedy trzeba wbijać "kolory" w odpowiedniej kolejności czyli: żółta (2 pkt), zielona (3 pkt), brązowa (4 pkt), niebieska (5 pkt), różowa (6 pkt) i na końcu czarna, za którą mamy 7 pkt. Rekordy liczy się jako "breaki", ogólnie najwyższy wynik to 147 punktów, jeśli wbijamy czarną i czerwone bile na przemian, a na końcu kolorowe. Sama gra to taka trochę zabawa "w chowanego", czyli jak schować białą bilę tak, żeby przeciwnik nie miał możliwości wbicia czerwonej bądź kolorowej bili grając po nas.


To by było na tyle odnośnie zasad. Teraz o sprzęcie do gry. Kije są najróżniejsze, najlepsze są dwuczłonowe, zasadniczo im węższa końcówka i lepiej wyważony balans, tym lepiej możemy grać, podkręcać bile i regulować siłę uderzenia. Należy koniecznie pamiętać o używaniu kostki z talkiem do smarowania końcówki, w innym przypadku nasze uderzenia nie będą wystarczająco precyzyjne. Koszt dobrego kija do bilarda to kilkaset złotych, ale jeśli bierzecie sprawę poważnie naprawdę warto zainwestować, bo w tej akurat grze sprzęt gra podstawową rolę i nie raz widziałem dobrych graczy, którzy zmuszeni do gry "słomkami", czyli tanimi kijami, przegrywali z kretesem.
W bilarda najlepiej grać parami lub 1 na 1. Ale można też grać w kilkanaście osób w tzw. "killera". To gra, kiedy ma się tylko jedno podejście do stołu i trzeba wbić bilę, jeśli się tego nie zrobi odpada się, a zostaje ten, który w trakcie rotacji jest ostatni przy stole i wbija ostatnią bilę.


Rodzajów gry w bilarda jest kilkaset, ale uwierzcie mi, że jest to znakomita zabawa i niezły sposób na zabicie długich zimowych wieczorów. I jeszcze jedno, pamiętajcie, że o ile można pić browara w trakcie gry, to w bardzo złym guście jest zostawić pokal na stole do gry. To samo z kostką z talkiem, wszystko to powinno znaleźć miejsce poza stołem. Pozdrawiam, do następnego razu.
----

Najlepsza odzież uliczna, patriotyczna i kibicowska, sportswear i fightear - Sklep TMK - pełna hooltura od 2003 roku!

Prawdziwe opinie klientów
4.9 / 5.0 2238 opinii
pixel