Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

AGAINST MODERN ULTRAS

2022-10-19

No dobra, jak ktoś lubi swoją pasję zmienić w maszynkę do osiągnięcia perfekcji, to proszę bardzo. Tytaniczna praca ultrasów, w której zatraca się przyjemność zwykłego przeżywania meczu, spotkania przy piwie z kolegami itp. Działalność stowarzyszeń, w której chłopaki z trybun, którzy niejedną mordę obili, nagle udają kogoś innego, bo to się opłaci, bo się zyska dobrą prasę, może sponsorów, od których wpłynie kasa na konto. Będzie na wyjazd (bo trzeba było dołożyć do speca), albo na potrzeby ekipy mocnych wrażeń (która wiadomo, potrzebuje ciągle...), więc „dobre chłopaki” wskakują w garnitur i na oficjalnych spotkaniach wygłaszają ugłaskane frazesy, choć na co dzień ich styl jest zupełnie inny.

Świat doprawdy zwariował i to nie tylko ten „normalny”, pełen zagonionych ludzi pędzących biegiem ulicami według schematu praca-zakupy-dom, a z którego my kibice tak często szydzimy. Jednak czy tak naprawdę jesteśmy inni? A gdzie się podziała nasza spontaniczność, radość z bycia po prostu fanatykiem, z bycia po prostu na meczu, ze zdzierania po prostu gardeł dla własnej radości i dla własnej drużyny, a nie dla pozytywnej opinii internetowej kibiców gości?

Czy nie masz wrażenia przyjacielu, że już czas zwolnić, wrócić do korzeni, do flag szytych własnoręcznie (ileż one dawały satysfakcji!), ekip meczowych a nie „sportowych”, do meczu na luzie, śmiechu i pogaduszek zamiast obłędnego biegania po trybunach bo coś tam trzeba załatwić, rozłożyć oprawę, przejść z puszką itp.? Nie fajniej byłoby robić w tym czasie to, na co mamy ochotę, a nie to, co trzeba wykonać, aby być wyżej w rankingach?

Ktoś powie, że próbuję dezorganizować perfekcyjnie nakręcony ruch kibicowski w Polsce ;-) Nie sądzę, że wywołam katastrofę (hehe), chciałbym natomiast, aby choć część z tych aktywnych gości zastanowiła się czy warto i w imię czego to robimy? Czy ten stadionowy wyścig szczurów, który sami sobie zafundowaliśmy, nie zniża nas czasem do poziomu wypranych z godności pracowników-robotów z wielkich korporacji, którzy dla lepszej pozycji w pracy podłożą świnię koledze, a dla pieniędzy zrobią świnię z samego siebie? A gdzie fundamentalna zasada, o której miałem wspomnieć na samym początku, ale jest tak oczywista, że aż nie było sensu od niej zaczynać - prawdziwy kibic jest niezależny, nie bierze kasy od klubów, sponsorów, ani polityków, którzy w zamian za „wsparcie” kupują naszą wolność!!! Nie wiem jak Wy, ale ja z tego obłędnego pociągu wysiadam! Nie dam się zwariować! Przed najbliższym meczem idę sobie na browara, założę luźny casualowy ciuszek, pogadam z tym i owym, pośmiejemy się i skomentujemy co tam w mieście, wejdę na stadion, przyjrzę się leniwie piłkarzom, pomogę powiesić flagę, zapiszę się na wyjazd. Potem zacznie się mecz, więc wzniosę nad głowę barwy i zgodnie z tym, co płynie z mojego wnętrza, na 90 minut oddam swój umysł i gardło ukochanej drużynie. Idziesz ze mną? Zapraszam!

Artykuł pochodzi z miesięcznika "To My Kibice" i stanowi jego wartość intelektualną. Jego kopiowanie dozwolone jest wyłącznie pod warunkiem podania linka do bloga Sklepu TMK.

 

Zaufane Opinie IdoSell
4.92 / 5.00 452 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2023-01-09
Szybko, wszystko zgodne z opisem. Super jakość produktów
2023-01-01
Obsługa szybka i profesjonalna,produkt super,zgodny z opisem, polecam.

Dbamy o Twoją prywatność

Sklep korzysta z plików cookie w celu realizacji usług oraz personalizacji reklam zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgadzam się
pixel