WOJNY KIBICÓW NA REPREZENTACJI POLSKI: LATA 1995 - 2004
Pierwszym po upadku “żelaznej kurtyny” wyjazdem reprezentacji Polski, na którym pojawiły się licznie polskie ekipy kibolskie, była Holandia 1992. W Rotterdamie były pierwsze niesnaski, zaczepki i okazało się, że zgody na kadrze nie będzie. Później był słynny klasyk Polska-Anglia 1993 (w Chorzowie na Stadionie Śląskim), który jakże obrazowo zrelacjonowali Anglicy, opisując przeprowadzane na nich ataki, bójki Polaków z policją zakończone wygonieniem mundurowych ze stadionu, czy wreszcie... awantury pomiędzy polskimi ekipami.
Jednak kibice większych klubów w Polsce w połowie lat 90. dostrzegli potrzebę zorganizowania się na meczach reprezentacji. W tym celu doszło do rozmów podczas turnieju kibicowskiego w Gdyni, w lutym 1995 roku. Uczestniczyły w tym spotkaniu Arka Gdynia, Polonia Bytom, Zagłębie Lubin, Lechia Gdańsk, Bałtyk Gdynia, Śląsk Wrocław, Lech Poznań, Pogoń Szczecin oraz Wisła Kraków. Podczas tego spotkania ustalono, że na meczach kadry oraz na trasach dojazdowych, między kibicami z Polski ma zapanować układ o nieagresji. Wywołało to wielkie oburzenie wśród nie zaproszonych ekip: Cracovii, Ruchu Chorzów, Górnika Zabrze, Widzewa Łódź oraz Zagłębia Sosnowiec. Miesiąc później odbyło się spotkanie kibiców, zorganizowane przez redakcję „Piłki Nożnej” w którym udział wzięły: Legia Warszawa, Lech Poznań, Lechia Gdańsk, Śląsk Wrocław oraz trzy ekipy których nie było w Gdyni: Zagłębie Sosnowiec, Widzew Łódź i ŁKS Łódź. Po spotkaniu również te ekipy przystąpiły do paktu.
1995
Pierwszy raz układowicze spotkali się w marcu 1995 na meczu Rumunia-Polska w Bukareszcie. Obecne były Arka, Lech, Legia, Pogoń i Wisła. Na meczu tym panował spokój. Kolejnym sprawdzianem dla paktu był mecz w Zabrzu Polska-Izrael. Kibice z układu przybyli w niewielkich liczbach i byli atakowani przez utworzoną w odpowiedzi na koalicję „Śląską Siłę”, którą utworzyli kibole Górnika Zabrze i Ruchu Chorzów. Dostało się głównie Lechowi i Arce, co zakończyło zgodę między Arką a Górnikiem. Obecna na meczu Polonia Bytom, mimo propozycji dołączenia do Śląskiej Siły nie wyłamała się z koalicji. W czerwcu na meczu Polska-Słowacja w Zabrzu koalicjanci stawili się już w większej liczbie. Na meczu razem w jednym sektorze siedziały takie ekipy jak Śląsk Wrocław, Lech Poznań, Legia Warszawa, Wisła Kraków, ŁKS Łódź i Lechia Gdańsk. W innym sektorze razem zasiadły bandy Arki Gdynia, Cracovii Kraków, Polonii Bytom i Zagłębia Lubin. Oddzielnie stanęło Zagłębie Sosnowiec. W przerwie meczu od ŁKS-u, Legii, Śląska, Arki i Lecha propozycję wstąpienia do koalicji dostała Cracovia, która jednak stwierdziła, że żadne układy jej nie interesują i na meczach reprezentacji zamierza się lać. Po meczu Krakusy to udowodnili, atakując koalicjantów. Atakował również Górnik. W sierpniu 1995 podczas meczu Francja-Polska w Paryżu kilka osób z Cracovii zostało zaatakowanych przez Legię i Pogoń. Swoim przyjaciołom pomogli kibice gdyńskiej Arki, odpierając napaść i tym samym powodując rozłam w szeregach koalicji. Po meczu doszło do walki Wisły z Cracovią i znów we wszystko wmieszała się Arka. Po tych wydarzeniach Legia, Pogoń i Wisła zaczęły rozgłaszać, iż Arka wyłamała się z koalicji. Na meczu oprócz wymienionych ekip obecne jeszcze były Lech i Lechia.
Już pół roku po powstaniu koalicji, zaczęła się ona rozpadać na dobre. Na mecz Polska-Rumunia do Zabrza, we wrześniu 1995, Arka udała się, aby walczyć z Legią, Pogonią i Zagłębiem Sosnowiec, gdyż nie interesował jej układ z tymi ekipami. Arkę poparł poznański Lech. „Śląska Siła” nadal na meczu była obecna razem. Na meczu tym Arkowcy bardzo ostro walczyli z policją. Do dziś zachowało się wiele barwnych fotografii z tego meczu - setki barw klubowych polskich ekip, kurtki flyersy na odwrócone na pomarańczową stronę, łyse głowy, twarde martensy na nogach itp. Miesiąc później w Bratysławie na wyjazdowym meczu Słowacja-Polska Arka, Lech i Cracovia wygoniły z sektora Legię z Zagłębiem.
1996
Do formującego się nowego sojuszu na reprezentację próbował dołączyć ŁKS Łódź. W marcu 1996 roku do Łodzi na mecz Polska-Słowenia rozgrywany na stadionie Widzewa udała się w dużej grupie tzw. Triada A-L-C (Arka, Lech, Cracovia) aby walczyć z Legią, która jednak odpuściła ten mecz. Do trójkąta chciał dołączyć wspomniany Łódzki KS, ale okrzyki „Jude, jude,jude, cała Łódź” spowodowały, że nie dość, że ŁKS do układu nie przystąpił, to jeszcze zerwał zgodę z Cracovią. Na meczu najwięcej było oczywiście Widzewa, który bluzgał na Legię. Kolejny wart odnotowania mecz to Polska-Cypr w Bełchatowie, gdzie oprócz setki gospodarzy były obecne delegacje ŁKS-u i Widzewa (ci drudzy zasiedli w "klatce", czyli sektorze gości). Były małe podchody łódzkich ekip, ale generalnie panował spokój.
We wrześniu 1996 rozegrano w Zabrzu pamiętny mecz Polska-Niemcy. Arka, Lech i Cracovia zebrały się na bytomskim rynku w ponad 300 osób. Triada podczas przemarszu na stadion walczyła z policją. Natomiast skini z Niemiec w tym czasie rządzili Zabrzem, ganiając niektóre ekipy. Legia i Pogoń próbowały doprowadzić do pojedynku po 40 z Niemcami, ale gdy zobaczyły wyselekcjonowaną ekipę zza zachodniej granicy, zrezygnowały. Na stadionie doszło do kilku starć, Górnik starał się podejść Niemców, Legioniści zerwali Niemcom flagę, ale ogólnie to nasi zachodni sąsiedzi byli tryumfatorami tego dnia. Na mecz nie dojechało Zagłębie Sosnowiec. Miesiąc później podczas meczu Anglia-Polska w Londynie, Arka i Lech, nie mając sobie równych, obijały wszystkich Polaków, którzy im się napatoczyli. Dymili również z Angolami. Na meczu zdjęli flagi Lechii i Zagłębia Sosnowiec, a zostawili płótna GKS-u Tychy, GKS-u Jastrzębie, Zawiszy Bydgoszcz i Górnika Zabrze. W listopadzie 1996 odbył się pierwszy od wielu lat mecz w Katowicach, Polska-Mołdawia. Przed meczem ekipa Polonii Bytom została zaatakowana przez Ruch Chorzów. Z kolei na stadionie GKS Katowice zaatakował połączone siły Radomiaka Radom, Stomilu Olsztyn i Polonii Bydgoszcz. Z koalicji obecne były Zagłębie Sosnowiec, Legia Warszawa, Wisła Kraków, Śląsk Wrocław i Lechia Gdańsk. Triada tym razem się nie pojawiła. Ten mecz to również początek nałożonego przez PZPN zakazu wywieszania klubowych flag na kadrze (co było konsekwencją powtarzających się awantur). Pomimo tego, że początkowo zakaz wyśmiewano, z czasem wszedł on w życie i utrwalił się na tyle, że dziś trudno zauważyć na meczach reprezentacji Polski inne flagi i szaliki, niż biało-czerwone.
1997
W marcu 1997 w Ostrawie, podczas towarzyskiego meczu Czechy-Polska bojówka Lecha Poznań najpierw na ulicach miasta walczyła z GKS-em Jastrzębie, ale później razem obili Zagłębie Sosnowiec, a na dokładkę dymili z czeską policją. Na meczu obecne były również ekipy GKS-u Katowice, GKS-u Tychy, Polonii Bytom i Odry Opole. Kwiecień to mecz Polska-Włochy w Chorzowie na Stadionie Śląskim. Koalicja w liczbie 2000 zebrała się na tzw. “Patelni” w Sosnowcu. Obecne tamże były ekipy Zagłębia Sosnowiec, Legii Warszawa, Pogoni Szczecin, Śląska Wrocław, Lechii Gdańsk, Wisły Kraków, Motoru Lublin, BKS-u Bielsko Biała i Widzewa Łódź. W tym samym czasie w Parku w Chorzowie zebrali Arka, Lech, Cracovia w około 700 osób. Na meczu doszło do walk Lechii Gdańsk z Zawiszą Bydgoszcz, oraz A-L-C ze Śląskiem, a następnie GKS-em Katowice. Na stadionie obecny był również Ruch Chorzów w 400 osób. Miesiąc później doszło do pojedynku rewanżowego Włochy-Polska w Neapolu. Po tym meczu doszło do starcia podobnych liczebnie grup Arki, Cracovii i Lecha z koalicjantami z Legii, Pogoni, Śląska, Motoru, Zagłębia Sosnowiec, które przerwała policja. Na meczu obecna była również Lechia Gdańsk.
Kilka tygodni później odbył się mecz Polska-Anglia w Chorzowie. Na “Patelni” zebrały się Zagłębie, Legia, Śląsk i Motor. Na meczu razem z nimi siedziały Lechia, Wisła i Pogoń. Na meczu doszło do walk Motoru z Cracovią oraz Pogoni z Lechem. Najliczniejszą grupę stanowili kibice Ruchu, którzy stawili się w tysiąc osób. Mecz odbył się tuż po zabójstwie kibica Ruchu przez fanów KSG, dlatego zabrzanie nie wychylali się ze swoją przynależnością klubową.
We wrześniu po raz pierwszy od kilku lat reprezentacja rozgrywała swój mecz w Warszawie na Łazienkowskiej. Na spotkaniu Polska-Węgry oprócz Legionistów obecne były w dużej liczbie Lechia Gdańsk, a w mniejszych Motor Lublin, Stomil Olsztyn i Śląsk Wrocław. W tym samym miesiącu reprezentacja rozgrywała swój mecz z Litwą w Olsztynie. Na stadionie obecne takie ekipy jak Stomil, Lechia, Legia, Bałtyk, Jeziorak Iława i Polonia Bydgoszcz. Po tym meczu przez prawie rok na meczach kadry nic się nie działo. Zarówno Koalicja, jak i Triada nie organizowały się.
1998
W lipcu 1998 roku Polska w Krakowie na stadionie Wisły rozgrywała mecz z Izraelem. Na stadionie rządziła jednak Cracovia! Więcej na temat tego pojedynku przeczytasz w bardzo ciekawym wywiadzie z chuliganami Cracovii! W październiku tegoż roku w Warszawie rozgrywany był mecz Polski z Luksemburgiem. Kilka godzin przed meczem nastąpiło zebranie bojówek Legii i Pogoni w sile blisko 400 osób. Triada pojawiała się na raty, co okazało się jej błędem. Najpierw pod kasy podszedł Lech w 60 osób i został pogoniony przez kibiców Śląska i Lechii nad rzekę. Potem pod kasami pojawiła się Cracovia (wraz z Polonią Warszawa) w 140 osób i przez chwilę pod nim rządziła, lecz gdy przyjechał autobus z chuliganką Legii i Pogoni, Pasy zostali pogonieni aż na Dworzec Centralny. Część Lechitów i Krakusów tego dnia oberwało. Na mecz nie dotarła Arka, o co Lech z Cracovią miały do niej pretensje. Na stadionie obecni były m.in. Radomiak Radom, Zagłębie Sosnowiec, Motor Lublin, BKS Bielsko Biała i GKS Jastrzębie. Ostatni mecz w 1998 roku to wyjazd towarzyski do Bratysławy. Na stadionie obecni GKS Tychy, GKS Jastrzębie oraz Triada, która zdjęła z płotu flagę Jastrzębia.
1999
W styczniu 1999 roku kibice Lecha zorganizowali w Poznaniu spotkanie, którego głównym tematem miał być pakt o nieużywaniu sprzętu. Natomiast dzień później odbył się turniej z udziałem grupy zaproszonych ekip. Na nim zawiązana została tzw. Opozycja, w skład której weszły A-L-C, wszystkie ich zgody: Polonia Warszawa, Polonia Bytom, Zagłębie Lubin, GKS Tychy, Czarni Jasło, KSZO Ostrowiec, Korona Kielce, Górnik Wałbrzych, Stal Mielec, Gwardia Koszalin, Sandecja Nowy Sącz, a także GKS Jastrzębie i Ruch Chorzów. Ustalono, że odtąd Opozycja przed meczami reprezentacji na Śląsku będzie spotykać się na stacji Chorzów-Batory.
Odpowiedzią Koalicji było spotkanie w Białymstoku. Wzięły w nim udział Jagiellonia, Legia, Wisła, Zagłębie Sosnowiec, Motor oraz Widzew. Wcześniej Koalicja wolała w swoich szeregach widzieć drugą łódzką ekipę, ale widząc, że skłania się ona ku triadzie, postawiono na RTS. Nieobecne na spotkaniu ekipy Lechii, Pogoni i Śląska przysłały swoje poparcie dla podjętych decyzji. Miesiąc później na spotkaniu w Warszawie koalicjanci ustalili, że na meczach kadry dozwolone będą ich klubowe szale, natomiast ich zgody w takowych pojawiać się nie mogą. Ustalono również zasadę jeden za wszystkich wszyscy za jednego. Od tego momentu w skład Koalicji wchodziły w kolejności alfabetycznej: Bałtyk Gdynia, Jagiellonia Białystok, Lechia Gdańsk, Legia Warszawa, Motor Lublin, Pogoń Szczecin, Stomil Olsztyn, Śląsk Wrocław, Widzew Łódź, Wisła Kraków i Zagłębie Sosnowiec.
W marcu 1999 roku reprezentacja Polski rozgrywała aż trzy mecze. Pierwszy towarzyski w Warszawie z Armenią. Na stadionie obecna była jedynie Koalicja. Z ekip niezrzeszonych dość niespodziewanie pojawił się Piast Gliwice w klubowych szalach i kurtkach, lecz po pewnym czasie został siłą usunięty z żylety. Następny mecz to Anglia-Polska w Londynie. 140 osobowa grupa A-L-C zgodnie została wygwizdana przez resztę polskich kibiców. Później Legia z Pogonią próbowały zaatakować Triadę, lecz we wszystko wmieszała się angielska policja. Poniżej Triady zasiadł sympatyzujący z nią Ruch Chorzów, a w osobnej grupie dobrze widoczna była ekipa GKS-u Jastrzębie.
Trzy dni później na meczu w Chorzowie ze Szwecją Triady stawiło się ponad 1200, natomiast Koalicji prawie 1700. Na Patelni w Sosnowcu stawiły się Zagłębie Sosnowiec, Lechia, Śląsk, Wisła, Jagiellonia, Legia, Motor. Z Triady na meczu obecne były Arka, Lech, Cracovia, Polonia Bytom, GKS Tychy, Zagłębie Lubin, Górnik Wałbrzych oraz Ruch Chorzów, który przegonił próbujący dołączyć do Triady Górnik Zabrze. Po meczu grupa Lechii, Legii i Widzewa została rozbita przez A-L-C.
W czerwcu reprezentacja grała z Bułgarią w Warszawie. Do stolicy przyjechały bojówki Koalicji - Lechii, Jagielloni, Motoru, Zagłębia Sosnowiec, Widzewa, Pogoni, Śląska i Stomilu. Tuż przed meczem do gospodarzy zadzwoniła Triada A-L-C z informacją, że czekają w 200 osób pięćdziesiąt kilometrów przed Warszawą. Do dymu jednak nie doszło, gdyż Koalicja nie chciała bić się poza stolicą, a Triada pojawiać pod stadionem. Kolejny mecz w Warszawie rozgrywany był w sierpniu z Hiszpanią. Na nim Legia i Lechia zrobiły selekcję flag. Z płotu "poleciały" płótna Gryfa Słupsk, Polonii Przemyśl, Miedzi Legnica, BKS-u Bielsko, Karpat Krosno, Petrochemi Płock oraz… Bałtyku Gdynia, który należał do Koalicji. Zraziło to mniejsze ekipy do Legii i Lechii.
We wrześniu odbył się w Warszawie klasyk Polska-Anglia. W przeddzień meczu doszło do starcia Polaków z Anglikami na Starówce i pod Marriotem. Natomiast w dniu meczu w Parku Saskim odbyła się legendarna, wygrana ustawka Polaków z Anglikami po 100 osób. Wśród Polaków główną siłę stanowiły Legia i Lechia. Już na meczu ze stadionu został wyrzucony gdyński Bałtyk. Natomiast Triada w Warszawie się nie pokazała. W tym samym miesiącu w Sztokholmie rozegrano mecz Szwecja-Polska, na którym prym wiodły Legia z Lechią. Oprócz nich obecne były w widocznych grupach Polonia Bytom i Zawisza Bydgoszcz.
2000
W kwietniu 2000 r. Polska rozgrywała mecz z Finlandią. Po raz pierwszy od dłuższego czasu odbył się on w Poznaniu. Oprócz gospodarzy obecne były ekipy Arki, Cracovii, KSZO, Zagłębia L. i Ruchu. Na meczu z płotu poleciały flagi GKS-u Tychy, GKS-u Jastrzębie i poza gospodarzami najliczniejszego Zawiszy. Z Koalicjantów usiłował dojechać tylko Śląsk, jednak zostaje spacyfikowany przez policję na dworcu. We wrześniu na meczu Ukraina-Polska w Kijowie pojawiły się jedynie Lechia Gdańsk i Zagłębie Sosnowiec. Najbardziej widoczne na trybunach były ekipki mniejszych klubów (m.in. Chełmianka i Pogoń Lębork) i od tej pory miało się to stać cechą charakterystyczną niektórych wyjazdowych meczów kadry. Największe ekipy zaczęły wyraźnie odpuszczać, znudzone ciągłymi podchodami. Chwiejne koalicje i stan niepewności wśród polskich fanatyków również były czynnikiem ujemnym. Nie było wiadomo, z której strony i w jakim momencie nastąpi atak. Z tego powodu sporo ekip “bez silnych pleców” zaczęło opuszczać mecze reprezentacji, lub zdecydowało się jeździć incognito, w barwach biało-czerwonych. Klimat na kadrze zmienił się również wskutek napływu na trybuny dużej grupy pikników, która była zauważalna już rok temu na meczu w Londynie (8000 Polaków!). W latach późniejszych dobra gra piłkarzy i awans do MŚ w Korei tylko pogłębiły to zjawisko i coraz więcej ekip zaczęło mieć do “piknikowej” kadry stosunek bardzo lekceważący. Mimo tego, na ważniejszych meczach cały czas bywało ciekawie...
W październiku reprezentacja swój mecz z Białorusią rozegrała w Łodzi na Widzewie. Przed meczem RTS zaatakował 150-osobową grupę kibiców ŁKS-u i GKS-u Tychy, która po początkowym postawieniu się ratowała się ucieczką. Widzew w tej walce wspomagali nieliczni przedstawiciele innych klubów. Po meczu miało dojść do umówionej awantury Legii z Wisłą, dlatego Koalicja nie zbierała się razem. Osobno spotkali się kibice Lechii, Wisły, Śląska, Motoru i Jagiellonii, a osobno Legii, Pogoni, Zagłębia, Olimpii Elbląg i Stomilu. Do starcia jednak nie doszło. Tego dnia Widzew zerwał zgodę ze Stalą Rzeszów. Kilka dni później na meczu w Warszawie z Walią, poza Legią stawiają się tylko Lechia, Widzew i Sosnowiec.
2001
Mniej więcej od tego momentu datuje się już całkowity rozpad Koalicji i Opozycji. Każdy mógł liczyć już tylko na swoich ligowych ziomali, a z wszystkimi innymi ekipami generalnie panowała wojna. Przykładem był marcowy mecz Norwegia-Polska w Oslo, gdzie doszło do trzech starć Legii Warszawa i Pogoni Szczecin z Lechią Gdańsk. Dwa pierwsze na stadionie wygrała Lechia, w trzeciej awanturze na promie był “mniej więcej” remis (choć obie strony mają co do przebiegu starć różne zdanie, w pierwszych numerach “To My Kibice” miała miejsce nawet ich dyskusja na ten temat). Kilka dni później poza Warszawą, po meczu Polska-Armenia doszło do walki Legii z Lechią, którą wygrali Warszawiacy. Na stadionie na Łazienkowskiej obecny był Widzew Łódź i Lechia Gdańsk (inna grupa, niechuligańska, której Legia o dziwo nie ruszała). Był to ostateczny koniec Koalicji.
Miesiąc później na meczu Polska-Szkocja w Bydgoszczy stawiły się z Triady: Lech, Arka, Zagłębie Lubin i Ruch Chorzów. Ekipy te z miejscowymi Zawiszakami tego dnia zawarły pakt o nieagresji. Z byłej już koalicji pojawił się Widzew Łódź w niecałe 50 osób, który pod kasami zanotował starcie z liczniejszą ekipą Lecha i Zagłębia. Awanturę przerwała policja, RTS dzięki dobrze obranej taktyce obrony, wyszedł ze starcia bez większego szwanku i pokazał się jako ekipa na bardzo trudnym terenie. W innym miejscu pod stadionem kibice Zawiszy zaatakowali Elanę Toruń.
W czerwcu 2001 w Cardiff na meczu Walia-Polska nie było widać żadnej konkretnej ekipy z kraju. Było natomiast sporo kiboli na emigracji m.in. Lechia, Śląsk, Jaga i Polonia Bytom. WKS pobił się z Polonią na dworcu w Cardiff, ale nie było to nic wielkiego.
Wrześniowy mecz Polska-Norwegia przyniósł głównie potyczki z udziałem ekip śląskich. Najpierw Górnik Zabrze walczył ze Śląskiem Wrocław i Miedzią Legnica (remisowo), a później został zaatakowany przez Ruch (raczej na korzyść Niebieskich). Na meczu wraz z Ruchem był też Lech i Zagłębie Lubin, a w mniej widocznych grupkach na trybunach zasiedli: Widzew, GKS Tychy, Motor (z flagą), Hutnik Kraków (z flagą), Chrobry Głogów, Cracovia (część ekipy nie wpuszczona na stadion) i inni. Z powodu braku barw klubowych wiele ekip było nie do rozpoznania. Po meczu feta związana a awansem “orłów” po wielu latach do finałów Mistrzostw Świata.
Następne dwa mecze Białoruś-Polska (Mińsk) i Polska-Ukraina (Chorzów) nie przyniosły większych incydentów. Na tym pierwszym poszczególne kluby reprezentowały kilkuosobowe składy, a na drugim najwięcej było ekip z Górnego Śląska (Ruch Chorzów, GKS Katowice, Górnik Zabrze, GKS Jastrzębie). Inne ekipy też były obecne, ale pozostały niewidoczne na chorzowskim gigancie.
2002
Był to rok, który pod względem kibicowskim na kadrze minął wyjątkowo bezbarwnie. Najpierw rozegrano towarzyskie mecze w Łodzi (Polska-Japonia, obecny tylko Widzew, 3 autokary Legii zawrócone na trasie) i Bydgoszczy (Polska-Rumunia, oprócz Zawiszy i jej ziomków tylko 120 hools Lechii, ale bez awantur, gdyż policja dobrze pilnowała gdańszczan). Potem przyszły upragnione Mistrzostwa Świata 2002. Pech chciał, że w bardzo dalekiej Korei, dlatego tylko nieliczni mogli obejrzeć je na żywo. Żadne ekipy chuligańskie się tam nie pojawiły.
Kolejne eliminacje rozpoczął wrześniowy pojedynek w San Marino. Na trybunach rządziła Arka Gdynia, która zrobiła selekcję flag na płocie, zrywając płótna “Lębork” i “Bełchatów”. Inne ekipy z czołówki tego dnia nie wychylały się ze swoją przynależnością klubową, choć na trybunach byli m.in. przedstawiciele Pogoni Szczecin, Lechii Gdańsk, Widzewa Łódź i ŁKS-u Łódź (małe grupki). Mecz z Łotwą w Warszawie, rozegrany w październiku, to brak sensownych ekip przyjezdnych z kraju. Z płotu "poleciały" jednak flagi pikników, kojarzone z gdyńską Arką (“Kościerzyna”, “Tczew” i “Wejherowo”).
2003
Zimą odbyły się dwa mecze towarzyskie w Splicie, z Chorwacją i Macedonią. Polskę reprezentowało zaledwie trzech (!) kibiców, którzy oberwali od Hajduka Split i stracili flagi “Oława” oraz “Bielawa”. Marzec przyniósł atrakcyjny eliminacyjny mecz Polska-Węgry, rozegrany w Chorzowie. Pod kasami rządził Ruch, który rozgonił najpierw Polonię Bytom i Odrę Opole, a następnie Niebiescy przegnali GKS Katowice. Na stadionie Ruch wraz z Widzewem zaatakowały Górnika Zabrze i jego zgody. Do walki przeciwko Górnikowi ochoczo przyłączył się GKS Jastrzębie. Natomiast po stronie zabrzan stanęli przebywający obok fani KKS-u Kalisz i Chrobrego. Licznie przybyłych kiboli z węgierskich ekip nikt nie zaczepiał - już wtedy czuć było pozytywne nastawienie do "Bratanków". Mecz Polska-San Marino w Ostrowcu to brak ekip z kraju, oprócz gospodarzy, choć wydawało się, że pierwszy od wielu lat mecz w tej części Polski zmobilizuje południowo-wschodnie grupy chuligańskie. Czerwcowy mecz Szwecja-Polska w Sztokholmie to również brak sensownych ekip w większych liczbach, podobnie we wrześniu 2003 na meczu Łotwa-Polska w Rydze.
Coś drgnęło w trzech ostatnich miesiącach roku. Pierwszym tego objawem był bliski wyjazd kadry na Węgry. W Budapeszcie pojawiły się z jednej strony ekipy Widzewa, Lecha oraz pojedyncze osoby z Ruchu i Arki. Z drugiej zaś strony były Legia, Zagłębie Sosnowiec, BKS Bielsko i Olimpia Elbląg. Ci drudzy pogonili pod stadionem chuliganów Ujpestu Budapeszt, a na mecz weszli spóźnieni i policja pokierowała ich na osobny sektor, niż resztę Polaków. Do awantury dzięki temu nie doszło, także telefonicznie nie dogadano się w sprawie konfrontacji. Inne ekipy obecne tego dnia na meczu, raczej się nie wychylały z przynależnością klubową. Na kolejnym pojedynku Polska-Szwecja w Chorzowie niespodziewanie pojawiły się ŁKS i GKS Tychy i była to w zasadzie jedyna widoczna na stadionie grupa. Pod stadionem był jednak również Ruch i Widzew, które zaplanowały konkretne atrakcje... Po meczu w pobliżu Częstochowy doszło do ostrej awantury ŁKS-u z RTS-em i Ruchem, którą ten pierwszy przegrał (choć postawił się konkretnie). Rok zakończyły mecze towarzyskie Polska-Włochy w stolicy (z płotu poleciała flaga “Wigry Suwałki”) oraz Polska-Serbia i Czarnogóra w Płocku. Tu niespodziewanie pojawił się trójkąt Śląsk-Wisła-Lechia, który walczył z Petrochemią, Górnikiem Zabrze i KKS-em Kalisz. A na trasie na ekipę Widzewa DHW czekała Legia, lecz Łodzianie do Płocka się nie wybrali.
2004
Pierwsza połowa roku przyniosła same mecze towarzyskie, na których nic godnego uwagi się nie działo. Latem w Chicago rozegrano mecz towarzyski USA-Polska. Miało on bardzo specyficzną atmosferę na trybunach, ponieważ dominowali na nim fani reprezentacji Polski. Emigranci w Stanach nie przenieśli waśni klubowych na swoje podwórko i liczne flagi klubowe wisiały spokojnie na płocie.
Jesienią wystartowały kolejne eliminacje. We wrześniu odbył się mecz w Belfaście Irlandia Północna-Polska. Tu najwięcej było Śląska Wrocław, który zdjął flagę Bałtyku Gdynia i oddał ją właścicielom. Dominowała na trybunach oczywiście emigracja. Cztery dni później w Chorzowie kadra rozgrywała hitowy pojedynek z Anglią. Na stadionie był widoczny Motor ze Śląskiem, a pod kasami policja zawróciła 180-osobową ekipę chuliganów Legii, Zagłębia, Olimpii Elbląg i BKS-u Bielsko-Biała. W październiku znów odbyły się dwa mecze wyjazdowe. We Wiedniu na Austria-Polska żadnych większych ekip nie było (Lech, Ruch i Zagłębie Lubin zostały zawrócone z rogatek miasta). Natomiast w Cardiff na Walia-Polska zdecydowanie dominowała emigracja, która nie umiała powstrzymać się od awantur (doszło do spięć emigrantów z Polonii Bytom i Śląska Wrocław oraz Zagłębia Sosnowiec).
Ostatni mecz w 2004 roku to towarzyskie spotkanie w Paryżu Francja-Polska. Była na nim obecna spora grupa Polaków, w większości emigrantów i przedstawicieli mniejszych klubów. Nic godnego uwagi się nie działo.
Rok 2004 zakończyło o tyleż wielkie, co niespodziewane wydarzenie. Podczas spotkania zorganizowanego w Poznaniu chuligani zdecydowanej większości liczących się klubów ustalili swoisty pakt na mecze reprezentacji! Od tej pory na wyjazdach obowiązywał układ, a nawet zbratanie w obliczu wroga, natomiast w Polsce walka mogłaby się odbyć tylko wtedy, gdyby obie strony tego chciały (i to nie na stadionie, gdzie każdy mógł przyjechać i wywiesić biało-czerwoną flagę z nazwą swojego miasta). Pakt był tak naprawdę dodatkiem do głównego punktu programu - ustaleń antysprzętowych, które przeszły do historii jako Pakt Poznański. Jednak i tak nie była to bagatelna sprawa!
Zawiązanie tego typu paktu kilka lat wcześniej, gdy kadra budziła żywe emocje środowiska kibolskiego, było absolutnie niemożliwe. To na reprezentacji toczyła się bowiem główna oś rywalizacji polskich chuliganów - na meczach kadry każda grupa chciała się pokazać, udowodnić swoją siłę i zdobyć mocną pozycję na krajowej arenie. Zakopanie topora wojennego stało się to realne dopiero w 2004, pomimo tego, że wszystkie koalicje i opozycje niewiele wcześniej rozpadły się z hukiem. Ekipy chuligańskie straciły jednak zainteresowanie reprezentacją, kierując swoją uwagę na inne tory rywalizacji z rywalizującymi bojówkami. Nic więc nie stało już na przeszkodzie, by zgodzić się na rozejm i w końcu spełnić sen tych, którym od lat marzyło się ogólnonarodowe pojednanie pod biało-czerwonymi barwami.
Pakt Poznański w kontekście zgody na kadrę przetrwał do czerwca 2016 roku, czyli do pamiętnego meczu Polska-Ukraina rozegranego w Marsylii w ramach Mistrzostw Europy. Tam przed meczem w okolicach stadionu doszło do ataku Widzewa z Ruchem na przedstawicieli kilku polskich ekip. Układ padł w oka mgnieniu, a dokładniej - wykluczono z niego sprawców ataku i inne sprzymierzone z nimi ekipy. Tamto wydarzenie, w połączeniu z szokującym zbrataniem Chorzowian z Wisłą Kraków, zatrzęsło sceną kibicowską w Polsce, kompletnie zmieniając "reguły gry" w zakresie doboru sojuszy na mapie polskich ekip. Kierując tym samym ruch chuligański na nowe, znane nam współcześnie tory. To już jednak zupełnie osobna historia!
Zobacz także:
👉Gdzie i kiedy narodził się ruch kibicowski w Polsce? Sprawdź nasz artykuł "Historia polskiego ruchu kibicowskiego - pierwsze dekady".
👉Kiedy ruch ultras pojawił się w Polsce? Sprawdź nasz artykuł "Historia polskiego ruchu kibicowskiego - ultras"
👉Które lata w wykonaniu polskiego ruchu kibicowskiego były najlepsze? Przeczytaj nasze obszerne zestawienie - Kalendarium polskiego ruchu kibicowskiego od 2001 do 2010 roku - dekady, w której kibicowanie przeszło ewolucję od dzikiego, spontanicznego ruchu, do doskonale zorganizowanych, wyspecjalizowanych i częściowo sformalizowanych grup kibicowskich.
👉Czy polski ruch chuliganów piłkarskich jest najsilniejszy na świecie? Prześledź dzieje jego rozwoju w artykule "Historia polskich chuliganów stadionowych". Artykuł przybliża przebieg meczów reprezentacji Polski pod względem kibicowskim w minionych dekadach, w latach 90. XX wieku i pierwszym dziesięcioleciu obecnego stulecia.
👉Kto rządzi w Mieście Łodzi i do kibiców którego klubu należą poszczególne dzielnice? Odpowiedź znajdziesz w naszym artykule "Kibicowska Łódź w podziale na dzielnice".
👉Czy przed II wojną światową kibice bili się na stadionach? Przeczytaj nasz artykuł "Chuligani stadionowi w latach międzywojennych (1918-1939)".

